Tradycja

Praktyki Wielkopostne w Kościele

Droga Krzyżowa 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Św. Jan Złotousty powiedział te pamiętne słowa: ”Post bez modlitwy – to lampa bez oleju”. Dlatego też Kościół Św. – Matka nasza – w czasie Wielkiego Postu nawołuje nas na tak piękne nabożeństwo, jak Droga Krzyżowa i Gorzkie Żale. Zwróćmy dzisiaj uwagę na znaczenie Drogi Krzyżowej i umiłujmy to piękne nabożeństwo, szczególnie w czasie Wielkiego Postu.

Początek Drodze Krzyżowej dał sam Pan Jezus. Uświęcił ją swoją Przenajdroższą Krwią. Droga Krzyżowa bowiem jest w dosłownym tego słowa znaczeniu tą drogą, którą Bóg-Człowiek, obarczony ciężkim drzewem krzyża, szedł sprzed pałacu Piłata poprzez ulice Jerozolimy na
górę Kalwarię. Czternaście stacji Drogi Krzyżowej są trwałymi pomnikami nieskończonej miłości Jezusowej ku nam grzesznym ludziom.

Pierwsza z ludzi szła Ta, co najbardziej umiłowała Pana Jezusa, Najśw. Maryja Panna, Matka Boleści. Za ich przykładem szli chrześcijanie z Palestyny, potem rycerze krzyżowi, później, aż do dni naszych niezliczone pielgrzymki udające się do Ziemi św.

W roku 1342 pobożny król Sycylii, Roger, oddał synom św. Franciszka straż nad wszystkimi świętymi miejscami w Jerozolimie. Oni też nabożeństwo Drogi Krzyżowej z Jerozolimy przenieśli najpierw do wszystkich swoich klasztorów, a stąd rozszerzyło się ono w krótkim czasie w całym Kościele katolickim.

Św. Leonard de Porto Maurizio mówi, że Droga Krzyżowa jest środkiem zbawiennym przeciwko grzechowi i hamulcem przeciwko namiętnościom.

Pobożne to ćwiczenie nie tylko wyciska łzy skruchy z oczu naszych, ale równocześnie dusza nasza żalem oczyszczona, czuje się przeszytą strzałą miłości Bożej. Kogóż bowiem nie wzruszą stacje Drogi Krzyżowej, te sceny z męki Jezusowej, dla nas grzeszników poniesionej? Także i my bierzmy pilny udział w tym pięknym nabożeństwie. Niech ta Droga Krzyżowa będzie dla każdego grzesznika najlepszym przygotowaniem do spowiedzi św. wielkanocnej.

„Gorzkie Żale” czyli Pasja

images (1)

Przez cały czas Wielkiego Postu odprawia się we wszystkich kościołach w Polsce, w niedzielę po południu, tak zwaną Pasję czyli „Gorzkie Żale”. Pasją nazywa się to wielkopostne nabożeństwo od łacińskiego słowa passio, tj. ból, cierpienie, męka. Polega ono bowiem na śpiewaniu smutnych i żałosnych hymnów, pieśni opiewających w prostych a rzewnych słowach szczegóły gorzkiej męki i śmierci Pana Jezusa. Mają one pobudzić lud wierny do współczucia i miłości dla tak ciężko cierpiącego Zbawiciela, a zarazem do żalu i skruchy serdecznej za grzechy, jako właściwej przyczyny męki i śmierci Chrystusa Pana. Nazwa zaś tego nabożeństwa „Gorzkich Żalów” stąd pochodzi, iż od tych właśnie słów rozpoczynają się owe smętne i rzewne pieśni.

„Gorzkie Żale” zostały ułożone w r. 1707 za staraniem istniejącego wówczas przy kościele parafialnym św. Krzyża w Warszawie arcybractwa św. Rocha, zwłaszcza zaś protektora bractwa, ks. Wawrzyńca Stanisława Benika. Stąd też, to w tzw. intencji, poprzedzającej część III „Gorzkich Żalów” czytamy, że „te plagi, bluźnierstwa, zelżywości i zniewagi (które w tej III części ma się rozważać) „ofiarować będziemy Ojcu Niebieskiemu za fundatorów i dobrodziejów, za wszystkich społem braci i siostry konfraterni naszej” (tj. bractwa naszego św. Rocha). Powodem do ułożenia tego czysto polskiego nabożeństwa pasyjnego było, jak księga posiedzeń brackich z owych lat wspomina, że „dawne śpiewania (tj. po łacinie) nie było przystępne i zrozumiałe dla ludzi”. Dlatego ułożono czysto polską pasję, która ludowi pobożnemu bardzo się spodobała i coraz bardziej w całej Polsce się rozpowszechniała. Tym to sposobem stało się, że dziś we wszystkich prawie kościołach polskich, śpiewa się „Gorzkie Żale”.

Obecnie odprawia się u nas „Gorzkie Żale” na sposób jutrzni. Zaczynają się od tzw. „pobudki” czyli wezwania do rozmyślania Męki Pańskiej. Pierwsze słowa tej pobudki są:”Gorzkie żale przybywajcie”. Po tej „pobudce” następują trzy części samego rozmyślania męki Pańskiej. Poprzedza każdą z nich odczytanie tzw. intencji, tj. zapowiedzi, które szczegóły męki Pańskiej w tej części ma się rozważać, tudzież na jaką intencję Bogu – Ojcu Niebieskiemu ofiarować się ma to rozmyślanie. Każda zaś z tych głównych trzech części składa się znowu z trzech rozdziałów, to jest „Hymnu”, „Lamentu duszy nad cierpiącym Jezusem”, śpiewanego na modłę litanii, po czym następuje „Rozmowa duszy z żałosną Matką nad Synem swym bolejącą”. Przed rozpoczęciem „Gorzkich Żalów” odbywa się wystawienie Najśw. Sakramentu. Po ukończonej zaś trzeciej części śpiewa się trzy lub pięć razy „Któryś cierpiał za nas rany”, po czym następuje kazanie pasyjne, wreszcie suplikacje i zakończenie błogosławieństwem Najśw. Sakramentu.

Wielkie wrażenie wywarło to nader piękne polskie nabożeństwo na obecnie nam miłościwie panującym Ojcu św. Piusie XI, który pragnąć zaznajomić się z ulubionymi w całej Polsce „Gorzkimi Żalami”, wysłuchał tego nabożeństwa na klęczkach, a mając w rękach egzemplarz „Gorzkich Żalów”, śledził słowo za słowem, wiersz za wierszem, myśli i rzewną melodię tych niezrównanych, choć prostych pieśni. A po trzech, całych godzinach trwania nabożeństwa opuścił kościół, nie szczędząc pochwał zarówno dla „Gorzkich Żali”, jak i pobożności ludu polskiego.

I my umiejmy cenić to prawdziwe polskie nabożeństwo, którego inne narody słusznie pozazdrościć nam mogą.

Tekst zaczerpnięty z czasopisma „Tygodnik Parafii Szamotulskiej” z marca 1938 roku.

Środa Popielcowa – początek Wielkiego Postu

Środa Popielcowa - początek Wielkiego Postu
Fot. Piotr Tumidajski – fotoKAI

Środa Popielcowa – dzień, który rozpoczyna w Kościele katolickim okres Wielkiego Postu czyli czterdziestodniowej pokuty – przypada w tym roku 18 lutego. Ten dzień ma pobudzić katolików do podjęcia zdecydowanej drogi osobistej odnowy i nawrócenia.

Wielki Post zakończy się w Wielki Czwartek 2 kwietnia, kiedy to katolicy rozpoczną obchody Triduum Paschalnego Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa. Niedziela Wielkanocna przypada w tym roku 5 kwietnia.

W Środę Popielcową katolicy rozpoczynają czterdziestodniowy post. Liczba 40 stanowi w Piśmie Świętym wyraz pewnej dłuższej całości, czasu przeznaczonego na jakieś konkretne zadanie człowieka lub zbawcze działanie Boga. W Wielkim Poście Kościół odczytuje i przeżywa nie tylko czterdzieści dni spędzonych przez Jezusa na pustyni na modlitwie i poście przed rozpoczęciem Jego publicznej misji, ale i trzy inne wielkie wydarzenia biblijne: czterdzieści dni powszechnego potopu, po których Bóg zawarł przymierze z Noem; czterdzieści lat pielgrzymowania Izraela po pustyni ku ziemi obiecanej; czterdzieści dni przebywania Mojżesza na Górze Synaj, gdzie otrzymał on od Jahwe Tablice Prawa.

Okresy i dni pokuty są w Kościele katolickim specjalnym czasem ćwiczeń duchowych, liturgii pokutnej, pielgrzymek o charakterze pokutnym, dobrowolnych wyrzeczeń, jak post i jałmużna, braterskiego dzielenia się z innymi, m.in. poprzez inicjowanie dzieł charytatywnych i misyjnych. Z liturgii znika radosne „Alleluja” i „Chwała na wysokości Bogu”, a kolorem szat liturgicznych staje się fiolet. Istotą pozostaje przygotowanie wspólnoty wiernych do największego święta chrześcijan, jakim jest Wielkanoc.

Wielki Post jest także okresem przygotowania katechumenów do chrztu. Każda niedziela wprowadzała w kolejne tajemnice wiary, a na Wielkanoc podczas Wigilii Paschalnej udzielany jest sam chrzest.

W pierwszych wiekach chrześcijaństwa przygotowanie do świąt Zmartwychwstania trwało tylko czterdzieści godzin. W późniejszym czasie przygotowania zabierały cały tydzień, aż wreszcie ok. V w. czas ten wydłużył się. Po raz pierwszy o poście trwającym czterdzieści dni wspomina św. Atanazy z Aleksandrii w liście pasterskim z okazji Wielkanocy z 334 r.

Tradycyjnemu obrzędowi posypania głów popiołem towarzyszą w Środę Popielcową słowa: „Pamiętaj, że jesteś prochem i w proch się obrócisz” albo„Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”.

Sam zwyczaj posypywania głów popiołem na znak żałoby i pokuty znany jest w wielu kulturach i tradycjach. Znajdujemy go zarówno w starożytnym Egipcie i Grecji, jak i u plemion indiańskich oraz oczywiście na kartach Biblii, np. w Księdze Jonasza czy Joela.

Liturgiczna adaptacja tego zwyczaju pojawia się jednak dopiero w VIII w. Pierwsze świadectwa o święceniu popiołu pochodzą z X w. W następnym wieku papież Urban II wprowadził ten zwyczaj jako obowiązujący w całym Kościele. Z tego też czasu pochodzi zwyczaj, że popiół do posypywania głów wiernych pochodził z palm poświęconych w Niedzielę Palmową poprzedzającego roku.

 Ofiarowanie Pańskie- 2 luty

matki-boskiej-gromnicznej-czyli

Nazwa dzisiejszego święta wywodzi się od dwóch terminów greckich: Hypapante oraz Heorte ton Katharismou, co oznacza święto spotkania i oczyszczenia. Oba te święta były głęboko zakorzenione w tradycji Starego Testamentu.
Na pamiątkę ocalenia pierworodnych synów Izraela podczas niewoli egipskiej, każdy pierworodny syn u Żydów był uważany za własność Boga. Dlatego czterdziestego dnia po jego urodzeniu należało zanieść syna do świątyni w Jerozolimie, złożyć go w ręce kapłana, a następnie wykupić za symboliczną opłatą 5 syklów. Równało się to zarobkowi 20 dni (1 sykl albo szekel to 4 denary lub drachmy, czyli zapłata za 4 dni pracy robotnika niewykwalifikowanego). Równocześnie z obrzędem ofiarowania i wykupu pierworodnego syna łączyła się ceremonia oczyszczenia matki dziecka. Z tej okazji matka była zobowiązana złożyć ofiarę z baranka, a jeśli jej na to nie pozwalało zbyt wielkie ubóstwo – przynajmniej ofiarę z dwóch synogarlic lub gołębi. Fakt, że Maryja i Józef złożyli synogarlicę, świadczy, że byli bardzo ubodzy.
Uroczystość Ofiarowania Pańskiego przypada czterdziestego dnia po Bożym Narodzeniu.

Jest to pamiątka ofiarowania Pana Jezusa w świątyni jerozolimskiej i dokonania przez Matkę Bożą obrzędu oczyszczenia. Święto Ofiarowania jest związane z tajemnicą Narodzenia Pańskiego i dlatego dziś wolno śpiewać kolędy.

Kościół wszystkim ważniejszym wydarzeniom z życia Chrystusa daje w liturgii szczególnie uroczysty charakter. Święto Ofiarowania Pana Jezusa należy do najdawniejszych, gdyż było obchodzone w Jerozolimie już w IV w., a więc zaraz po ustaniu prześladowań. Dwa wieki później pojawiło się również w Kościele Zachodnim.

Tradycyjnie dzisiejszy dzień nazywa się dniem Matki Bożej Gromnicznej.

ofiarowanie_mbg2

W ten sposób uwypukla się fakt przyniesienia przez Maryję małego Jezusa do świątyni. Obchodom towarzyszyła procesja ze świecami. W czasie Ofiarowania starzec Symeon wziął na ręce swoje Pana Jezusa i wypowiedział prorocze słowa: „Światłość na oświecenie pogan i na chwałę Izraela”

(Łk 2, 32).

Według podania procesja z zapalonymi świecami była znana w Rzymie już w czasach papieża św. Gelazego w 492 r. Od X w. upowszechnił się obrzęd poświęcania świec, których płomień symbolizuje Jezusa – Światłość świata, Chrystusa, który uciszał burze, był, jest i na zawsze pozostanie Panem wszystkich praw natury. Momentem najuroczystszym apoteozy Chrystusa jako Światła, który oświeca narody, jest podniosły obrzęd Wigilii Paschalnej – poświęcenie paschału i przepiękny hymn Exultet. (…)

 

W Polsce święto Ofiarowania Pana Jezusa ma nadal charakter wybitnie Maryjny (do czasów posoborowej reformy Mszału w 1969 r. święto to nosiło nazwę „Oczyszczenia Maryi Panny”

„In purificatione Beatae Mariae Virgine”).

DSC_8570

Polacy widzą w Maryi Tę, Która sprowadziła na ziemię niebiańskie Światło i która nas tym Światłem broni i osłania od wszelkiego zła. Dlatego często brano do ręki gromnice, zwłaszcza w niebezpieczeństwach wielkich klęsk i grożącej śmierci. Niegdyś wielkim wrogiem domów w Polsce były burze, a zwłaszcza pioruny, które zapalały i niszczyły domostwa, przeważnie wówczas drewniane. Właśnie od nich miała strzec domy świeca poświęcona w święto Ofiarowania Chrystusa. Zwykle była ona pięknie przystrajana i malowana. W czasie burzy zapalano ją i stawiano w oknach, by prosić Maryję o ochronę. Gromnicę wręczano również konającym, aby ochronić ich przed napaścią złych duchów.
Ze świętem Matki Bożej Gromnicznej kończy się w Polsce okres śpiewania kolęd, trzymania żłóbków i choinek – kończy się tradycyjny (a nie liturgiczny – ten skończył się świętem Chrztu Pańskiego) okres Bożego Narodzenia. Dzisiejsze święto zamyka więc cykl uroczystości związanych z objawieniem się światu Słowa Wcielonego. Liturgia po raz ostatni w tym roku ukazuje nam Chrystusa-Dziecię.

p17

 

Od 1997 r. 2 lutego Kościół powszechny obchodzi ustanowiony przez Jana Pawła II

Dzień Życia Konsekrowanego, poświęcony modlitwie za osoby, które oddały swoje życie na służbę Bogu i ludziom w niezliczonych zakonach, zgromadzeniach zakonnych, stowarzyszeniach życia apostolskiego i instytutach świeckich. Pamiętajmy o nich w podczas naszej dzisiejszej modlitwy na Eucharystii.

 

Symbole i zwyczaje Adwentu

Małgorzata Zalewska

[Fot. Bożena Sztajner]

Bóg w swojej wielkiej miłości do człowieka dał swego Jednorodzonego Syna, który przyszedł na świat by dokonać dzieła odkupienia ludzi. Jednak tę łaskę każdy z nas musi osobiście przyjąć. Zadaniem Kościoła jest przygotowanie ludzi na godne przyjęcie Chrystusa. Kościół czyni to, między innymi, poprzez ustanowienie roku liturgicznego. Adwent rozpoczyna nowy rok kościelny. Jest on pełnym tęsknoty oczekiwaniem na Boże Narodzenie, na przyjście Chrystusa. Adwent to okres oczyszczenia naszych serc i pogłębienia miłości i wdzięczności względem Pana Boga i Matki Najświętszej.

Wieniec adwentowy

W niektórych regionach naszego kraju przyjął się zwyczaj święcenia wieńca adwentowego. Wykonywany on jest z gałązek iglastych, ze świerku lub sosny. Następnie umieszczone są w nim cztery świece, które przypominają cztery niedziele adwentowe. Świece zapalane są podczas wspólnej modlitwy, Adwentowych spotkań lub posiłków. W pierwszym tygodniu adwentu zapala się jedną świecę, w drugim dwie, w trzecim trzy, a w czwartym wszystkie cztery. Wieniec wyobraża jedność rodziny, która duchowo przygotowuje się na przeżycie świąt Bożego Narodzenia.

Świeca roratnia

Świeca jest symbolem chrześcijanina. Wosk wyobraża ciało, knot – duszę, a płomień – światło Ducha Świętego płonące w duszy człowieka.
Świeca roratnia jest dodatkową świecą, którą zapalamy podczas Rorat. Jest ona symbolem Najświętszej Maryi Panny, która niesie ludziom Chrystusa – Światłość prawdziwą. W kościołach umieszcza się ją na prezbiterium obok ołtarza lub przy ołtarzu Matki Bożej. Biała lub niebieska kokarda, którą jest przepasana roratka mówi o niepokalanym poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Zielona gałązka przypomina proroctwo: „Wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni. I spocznie na niej Duch Pański…” (Iz 11, 1-2). Ta starotestamentalna przepowiednia mówi o Maryi, na którą zstąpił Duch Święty i ukształtował w Niej ciało Jezusa Chrystusa. Jesse był ojcem Dawida, a z tego rodu pochodziła Matka Boża.

Roraty

W Adwencie Kościół czci Maryję poprzez Mszę św. zwaną Roratami. Nazwa ta pochodzi od pierwszych słów pieśni na wejście: Rorate coeli, desuper… (Niebiosa spuśćcie rosę…). Rosa z nieba wyobraża łaskę, którą przyniósł Zbawiciel. Jak niemożliwe jest życie na ziemi bez wody, tak niemożliwe jest życie i rozwój duchowy bez łaski. Msza św. roratnia odprawiana jest przed świtem jako znak, że na świecie panowały ciemności grzechu, zanim przyszedł Chrystus – Światłość prawdziwa. Na Roraty niektórzy przychodzą ze świecami, dzieci robią specjalne lampiony, by zaświecić je podczas Mszy św. i wędrować z tym światłem do domów.
Według podania zwyczaj odprawiania Rorat wprowadziła św. Kinga, żona Bolesława Wstydliwego. Stały się one jednym z bardziej ulubionych nabożeństw Polaków. Stare kroniki mówią, że w Katedrze na Wawelu, a później w Warszawie przed rozpoczęciem Mszy św. do ołtarza podchodził król. Niósł on pięknie ozdobioną świecę i umieszczał ją na lichtarzu, który stał pośrodku ołtarza Matki Bożej. Po nim przynosili świece przedstawiciele wszystkich stanów i zapalając je mówili: „Gotów jestem na sąd Boży”. W ten sposób wyrażali oni swoją gotowość i oczekiwanie na przyjście Pana.

Adwentowe zwyczaje

Z czasem Adwentu wiąże się szereg zwyczajów. W lubelskiem, na Mazowszu i Podlasiu praktykuje się po wsiach grę na ligawkach smętnych melodii przed wschodem słońca. Ten zwyczaj gry na ligawkach związany jest z Roratami. Gra przypomina ludziom koniec świata, obwieszcza rychłe przyjście Syna Bożego i głos trąby św. Michała na Sąd Pański. Zwyczaj gry na ligawkach jest dość rozpowszechniony na terenach nadbużańskim. W niektórych regionach grano na tym instrumencie przez cały Adwent, co też niektórzy nazywali „otrembywaniem Adwentu”. Gdy instrument ten stawiano nad rzeką, stawem, lub przy studni, wówczas była najlepsza słyszalność.
Ponad dwudziestoletnią tradycję mają Konkursy Gry na Instrumentach Pasterskich (w tym także na ligawkach) organizowane w pierwszą niedzielę Adwentu w Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu. W tym roku miała miejsce już XXII edycja tego konkursu.

Ks. prof. Chrostowski: Tradycja jest siłą i światłem Kościoła

Ks. prof. Chrostowski: Tradycja jest siłą i światłem Kościoła
Ks. prof. Waldemar Chrostowski (fot. Fronda Gliwice)

Kościół nie może być inny, niż tradycyjny. To Tradycja jest siłą i światłem Kościoła. To ona zabezpiecza życie Jezusa Chrystusa w Jego Kościele – mówił ks. prof. Chrostowski, laureat Nagrody Ratzingera.

Ks. prof. Waldemar Chrostowski, jak wiemy, został laureatem Nagrody Ratzingera 2014 roku. Przy tej okazjiudzielił wywiadu „Naszemu Dziennikowi”.

O samej nagrodzie powiedział, że „pochodzi z samego serca Kościoła” i jest „najbardziej znaczącą nagrodą w Kościele katolickim dotyczącą teologii”. „Jest to nagroda, która wyraża, odzwierciedla teologię ugruntowaną w Piśmie Świętym i Tradycji. Teologia jest wiarą szukającą zrozumienia. Nagroda ta potwierdza, że teologiczne poszukiwania, czyli refleksja nad wiarą, mają głęboki sens i są prowadzone we właściwym kierunku” – stwierdził biblista.

Prof. Chrostowski dodaje, że nagroda ta jest zobowiązaniem do jeszcze większej odpowiedzialności. „Rozmawiając z pozostałymi laureatami, czułem to samo, że ich głos znaczy więcej niż przed jej przyznaniem. To wymaga wielkiej rozwagi i rzetelności, a nade wszystko wierności nauczaniu Kościoła” – wyjaśnił uczony.

Ks. prof. Chrostowski przypomniał też, jak ogromne znaczenia ma dla nas Biblia – zarówno w jej wymiarze religijnym, jak i kulturowym. Bez Biblii nie można zrozumieć Europy. „Pismo Święte jest kluczem do naszej europejskiej tożsamości. Bez Biblii nie możemy siebie zrozumieć. Sztuka, malarstwo, rzeźba, muzyka, powieści, poezja, cała twórczość europejska czerpie natchnienie z Biblii, która bez przerwy oddziałuje na kulturę europejską” – stwierdził.

Zarazem Biblia jest fundamentem chrześcijaństwa. „Jeżeli chcemy zrozumieć i wiedzieć, co to znaczy być chrześcijaninem, wyznawcą Jezusa Chrystusa, Biblia jest podstawowym drogowskazem. Jest ona normą chrześcijańskiej wiary i chrześcijańskiego życia, wyznacza kierunki wiary, wskazuje na to, co prawdziwe, a co fałszywe, co mieści się w obrębie chrześcijaństwa, a co z chrześcijaństwem nie ma nic wspólnego” – wyjaśnił biblista.

Stwierdził też, że Kościół święty nie może być inny, niż tradycyjny. Bo to właśnie Tradycja jest „siłą i światłem Kościoła”. „Są dwa fundamenty teologii i życia chrześcijańskiego: Pismo Święte i Tradycja. Pismo Święte też wyrosło z Tradycji biblijnego Izraela i Kościoła apostolskiego, jest jej owocem i zarazem stanowi pokarm Tradycji chrześcijańskiej. Odrzucić Tradycję znaczyłoby odrzucić korzenie, swoją przeszłość. Kościół z Tradycji czerpie życiodajne soki. Tradycja wciąż żyje” – powiedział ks. prof. Chrostowski.

Dodał, że Kościół jest „dziełem Ducha Świętego. Kościół przynależy do Jezusa Chrystusa”, a co więcej, Zbawiciel żyje w swoim Kościele, a życie to jest zabezpieczone właśnie przez wierność Tradycji.

bjad/nasz dziennik

„A serce zazdrosne to serce zakwaszone, które, jak się wydaje, zamiast krwi pompuje ocet. To serce, które nigdy nie jest szczęśliwe, za to zawsze rozczłonkowuje wspólnotę. Co zatem robić? Doceniać w naszych wspólnotach dary i talenty innych, naszych braci. A kiedy nachodzi nas zazdrość – a kogo nie nachodzi, przecież wszyscy jesteśmy grzesznikami! – wówczas trzeba powiedzieć Bogu: «Dziękuję, Panie, że dałeś mi tę czy tamtą osobę». Trzeba docenić zdolności wbrew podziałom, współuczestniczyć w cierpieniach najbardziej potrzebujących, wyrazić wdzięczność wszystkim, umieć powiedzieć z serca dziękuję. A serce, które umie powiedzieć dziękuję, to serce dobre, szlachetne i radosne, że umie powiedzieć dziękuję” – powiedział Franciszek. Ostrzegł także przed poczuciem wyższości wobec innych, na co lekarstwem może być przypominanie sobie własnych grzechów.

Audiencja papieska 22.10.14

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>